wtorek, 20 grudnia 2011

Anioły w brązie

































Moje najnowsze ceramiki...


rzeźby ceramiczne, wypalone w temp. 1100 stopni, malowane na zimno, technika własna, 48 x 30 x 12 cm, 54 x 18 x 10 cm

środa, 30 listopada 2011

Marzycielska poczta

Święta tuż tuż...
Przyłączmy się do akcji "MARZYCIELSKA POCZTA".

Marzycielska Poczta to akcja, która polega na pisaniu tradycyjnych listów i kartek do ciężko chorych dzieci...więcej >>

czwartek, 24 listopada 2011

Anioły w złocie...




























"Niekiedy tak bardzo pragniemy stać się aniołami,że całkiem zapominamy o tym, by być dobrymi ludźmi."

Św. Franciszek Salezy



prace ceramiczne, ręcznie wykonane, zdobione szlag metalem. 2009

piątek, 21 października 2011

Przyjaźń






















Przyjaźń – według Arystotelesa, jedna z cnót, chociaż, w przeciwieństwie do cnót kardynalnych, nie jest ona cnotą normatywną. Filozof ten twierdzi także, że istnieje kilka rodzajów przyjaźni: idealna (teleia philia, będąca wartością samą w sobie), oraz takie, z których każda ma spełniać pewien cel (przyjemność lub użyteczność).
Większość ludzi uważa, że ich przyjaciele dobrze ich znają. Jednak badania wykazały, że w większości przypadków jest to złudzenie związane z chęcią poprawy samooceny. Wierząc, że przyjaciołom zależy na nas, budujemy poczucie własnej wartości.
Przyjaźń w kontekście socjologicznym jest silnie związana z nieprzyjaźnią. Wspólny wróg bardzo skutecznie cementuje więzi między przyjaciółmi, a jednym z narzędzi służących do tego jest plotka. Przyjaciele mają tendencję do wyolbrzymiania negatywnych cech swych nieprzyjaciół i pomijania ich cech pozytywnych.
Zawieranie przyjaźni odbywa się w różny sposób, zależnie od kultury i powiązań religijnych. Niektóre przyjaźnie są zawierane poprzez zapytanie: "Czy chciałbyś/chciałabyś zostać moim przyjacielem" lub w inny podobny sposób, czasem towarzyszą temu obietnice i przysięgi. Coraz rzadziej spotykana jest formuła braterstwa krwi.
Z badań wynika również, że przyjaźń może mieć tło genetyczne: najsilniejsze więzy łączą nas z ludźmi genetycznie do nas podobnymi. Może to jednocześnie tłumaczyć istnienie uprzedzeń rasowych i innych form ksenofobii.
Sam akt nawiązywania przyjaźni ma również podłoże biologiczne – jest ściśle związany z tzw. pierwszym wrażeniem. Z badań wynika, że nieświadomą decyzję o chęci bliższego poznania danej osoby podejmujemy w ciągu zaledwie 10 minut od pierwszego z nią kontaktu.

Wikipedia :)


poniedziałek, 3 października 2011

Wystawa fotografii Anny Bodnar "Face-off"

W październiku galeria sztuki RYNEK 7 w Andrychowie, zaprasza na wystawę fotografii bielskiej artystki Anny Bodnar zatytułowaną "Face-off" .


Wernisaż odbędzie sie 7 października o godzinie 18:00.

Wystawa trwac będzie do końca października 2011.





ANEKS do wystawy:

Dodatkowo prace Anny Bodnar będzie można zobaczyć w witrynach restauracji "Bracia" przy ul. krakowskiej 130 w Andrychowie.



Anna Bodnar z wykształcenia jest filologiem oraz grafikiem komputerowym. Obecnie również współwłaścicielką agencji reklamowej Matylda Projekt. Fotografuje od paru lat. W marcu 2008 została członkiem ZPAF, a w styczniu 2011 roku członkiem Royal Photographic Society.


O sobie:”Odkąd pamiętam interesuje mnie sztuka wizualna, gdyż często przekazuje więcej niż słowa. Przez całe życie szukałam artystycznego sposobu wyrażenia siebie. To, co robię to moja pasja, to niechęć do "plastikowego" świata. Źródłem inspiracji jest dla mnie życie codzienne jak również literatura piękna. Do swoich prac mam bardzo emocjonalny stosunek, ponieważ w dużej mierze wyrażają mnie. W swojej twórczości posługuję się fotografią oraz różnymi programami do obróbki grafiki. Fotografia bardzo często jest dla mnie materiałem wyjściowym i wykorzystuję ją do kreowania własnej rzeczywistości.”

O fotografiach Anny Bodnar pisze Kamila Dworniczak (Galeria Prospero, Lublin):

  • Ciało kobiety - niemal namacalne, erotyczne, ukazane z wnikliwą czułością i ostrością spojrzenia. Wymykające się fizycznym i społecznym ograniczeniom. Wychodzące z utartych ról. Niejednokrotnie storturowane, odrzucone, w dekonstrukcji. Zawsze surowe i autentyczne.

  • Autoportret - introspekcja, ciągłe poszukiwanie tożsamości i prawdy. Wysnute z wnętrza emocje. Przestrzeń nieustannej metamorfozy. Bunt wobec śmierci - oswajanie nieuchronnego.

  • Opowieść - istnienie w świecie bez-czasu, na pograniczu snu i wolnej gry imaginacji. Efemeryczne zdarzenie zawieszone między niepokojącym "przed" i niejasnym "po". Druga strona lustra.

Te trzy elementy budują obraz prawdziwie fascynujący, wielowymiarowy, którego artystycznym tworzywem jest kobiece ciało, obliczem - psychika artysty, a scenerią - nieskończona przestrzeń wyobraźni. […]



Wystawa towarzyszy I Andrychowskiemu Festiwalowi Kobiet, organizowanemu 16 października 2011 roku przezAndrychowskie Stowarzyszenie Twórców Kultury ASTEK.


wiecej na www.annaartgaleria.pl

wtorek, 27 września 2011

Kobiety part III





















Usta twoje się snują, usta twe się wodzą, jak dwa ptaki różowe, po mnie lekko chodzą.
Jak dwa światła natchnione, oczu dotykają, usta twe mnie zabrały, usta twe mnie mają.

Jak wyznania wstydliwe, jak szepty szalone,powtarzam w ustach twoje usta niezliczone,
Od uśmiechu w kącikach do smaku języka - usta twoje całują i świat cały znika.


Halina Frąckowiak - Usta Twoje całują


niedziela, 25 września 2011

Kobieta part II



"...Bo z Nią zapach kawy porannej

I kromka chleba, to szczęście

Twe oczy nadal będą obłąkane

Kiedy splecione znów zobaczą ręce..."

piątek, 23 września 2011

Kobiety part I
























Wciąż zainspirowana Modiglianim.
Kobiety...niebawem kolejne




„Dla Dedo wszystko po prostu dążyło w kierunku czystości w sztuce. Jego nieznośna duma, nieugięta niewdzięczność, arogancja. Wszystko to wyrażało nic innego jak jego tęsknotę za krystaliczną czystością, całkowitą szczerością w stosunku do samego siebie w życiu i sztuce, a to nie wykluczało zaufania, jakie w nim pokładano. Był cięty, lecz także delikatny jak szkło i, żeby tak rzec, tak nieludzki, jak szkło. I było to bardzo charakterystyczne dla tej epoki, która mówiła wyłącznie o czystości w sztuce.”
Wikipedia

sobota, 17 września 2011

KULTOWE KINO W PLAKACIE


Galeria Sztuki RYNEK 7 oraz Restauracja ”Bracia” w Andrychowie, z cyklu ”przystanek Andrychów...” prezentują ”Kultowe Kino w plakacie”.



W witrynach restauracji "Bracia" przy ul. Krakowskiej 130 w Andrychowie, będzie można zobaczyć plakaty kultowych filmów sprzed lat. Jest to nowa przestrzeń wystawowa galerii udostępniona przez właścicieli restauracji. BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!!!



"Polski plakat odegrał ważną rolę w nowoczesnej historii plakatu po drugiej wojnie światowej. Już w latach 1956 – 1963 znanych jako czas Polskiej Szkoły Plakatu, dokonano u nas ogromnego przełomu w podejściu do reklamy kinowej, co zauważone zostało przez wszystkich krytyków sztuki na świecie. Polska szkoła plakatu toalerii. określenie powstałe w latach 60. XX w., używane wobec grupy wybitnych polskich artystów - plakacistów, którzy zdobyli międzynarodowy rozgłos. Zajmowali się oni wykonywaniem plakatów o tematyce kulturalnej. Znaczącymi przedstawicielami polskiej szkoły plakatu byli m.in. Jan Młodożeniec, Franciszek Starowieyski, Waldemar Świerzy, Andrzej Pągowski."

Ekspozycja przedstawia plakaty filmowe z lat 1969 - 1980, autorów takich jak Jan Młodożeniec, Tomasz Rumiński, Andrzej Krajewski, Marek Płoza - Doliński, Andrzej Pągowski oraz Edward Lutczyn.


Prace pochodzą ze zbiorów własnych galerii.

poniedziałek, 5 września 2011

Wernisaż wystawy FORMYME

We wrześniu moja galeria sztuki RYNEK 7 w Andrychowie zaprasza na wystawę malarstwa Grzegorza L. Piotrowskiego zatytułowaną "FORMYME".




Więcej fotek z fotoreportażu TUTAJ >>

GRZEGORZ LEON PIOTROWSKI
Ur. w 1976r. Jest absolwentem ASP w Poznaniu. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał w pracowni prof. Piotra C. Kowalskiego w 2004 r. Trzykrotny stypendysta Prezydenta Miasta Gorzowa w latach 2000, 2001 i 2002. Uczestnik wielu plenerów malarskich oraz wielu innych przedsięwzięć artystycznych. Prowadzi warsztaty artystyczne. Zajmuje się książką art., akcjami plenerowymi i ceramiką.
Publikacja pt. „Barwny minimalizm Grzegorza L. Piotrowskiego” w nr 5 (09-10/2007) Modern Art.



"Grzegorz Piotrowski ma temperament wytrawnego poszukiwacza przygód. Przygód malarskich. Nie zadowala go pojedyncze odkrycie, jednoznaczny styl, określony kanon. Jego kreacja jest ciągłą próbą. Osiągane efekty nie zawsze są zadowalające, bo prawdziwe poszukiwania to takie, w których pozwalamy sobie na margines błędu. Tylko wtedy są autentyczne i efektywne. Bo często liczy się droga, a nie sam punkt, do którego dążymy, ona jest właściwym celem. Dlatego uprawnione są skoki w bok, czy krótkie wypady w nieznane rejony np. geometrii. Czasem nawet warto na moment zawrócić z trasy. Te nieoczekiwane zwroty akcji Piotrowski przeprowadza w obrębie jednego tematu – kobiecego ciała. Odgraża się co prawda, że dąży do usunięcia z powierzchni płótna dziewczęcych kształtów. Na razie się mu nie udało. Patrząc na jego obrazy widzę, że wcale się na to nie zanosi.
Poszukiwania Grzegorza to balansowanie pomiędzy ekspresją, elegancją a geometrią. Nie wiem, który z tych nurtów bliższy jest autorowi. Ja stawiam na ekspresję. Najbardziej frapujące i intrygujące, a jednocześnie szczere i autentyczne są te jego prace, w których ekspresja, zarówno formy, jak i koloru, stanowi sedno całej kompozycji. Szczególnie w przypadku, kiedy forma daleka już jest od odwzorowania natury, a i barwa także zaprzecza naszym standardowym przyzwyczajeniom. Wtedy w obrazach Piotrowskiego pojawia się miejsce, w którym mieści się bez trudu wyobraźnia patrzącego. To moment, w którym rodzi się dialog, a czasem nawet frywolne fantazje. Wybieram - zupełnie świadomie - te fantazje, te „brudne” myśli, które się budzą, podobnie jak w obcowaniu z malarstwem Egona Schiele’go, a nawet czasami Francisa Bacona. Wybieram je w przeciwieństwie do elegancji o art-decowskim posmaku dwudziestolecia, jaki towarzyszy innym pracom Grzegorza, pięknie, niemal po rzeźbiarsku, określonym wyrazistym konturem kreski. Bardzo możliwe, że jestem w wyborczej mniejszości, że większość znajdzie upodobanie właśnie w tych obrazach, które barwi dość jednoznaczna szlachetna kobiecość, bez większych niedomówień. Cóż, ja wolę niedomówienia.
Pomijając kwestie naszych osobistych preferencji. Malarstwo Piotrowskiego, bez względu na to, w którą stronę czyni wycieczki, ma kilka wspólnych mianowników, sytuujących je w gronie prac zdecydowanie wartych uwagi, budzących ciekawość, a często pożądanie (dodajmy: pożądanie kolekcjonerów). To sposób, w jaki Grzegorz buduje swoje malarskie przedstawienia. Trudno kwestia wymykająca się precyzyjnemu nazewnictwu. Spróbujmy jednak. Wydaje się, co zaskakujące, że w obrębie płótna Piotrowski czyni znak równości między konturem a barwą. Nadaje im niemal identyczna funkcję. Używa ich zamiennie i na nich rozpina materię farby, jak na stelażu. Czasami jest to tylko wyraźna kropka, zwornik kompozycji. Czasami zamaszyste dwa białe łuki. Innym razem nieco odarty z niedopowiedzeń wyraźny czarny kontur. Pomiędzy nimi „wgnieciony” w te ramy, znajduje się kolor. I choć jest tu plamą jednoznaczną, pozbawioną niuansów, to odbieramy go nie jako wypełnienie tła, „założenie” farbą przestrzeni pomiędzy. Mimo że nie ma tu niemal faktury, impastu, fizycznej grubości, to jest on jednak rzeźbiarski, silny, budujący. Tak realizowany przepis na obraz powoduje, że kreacje Piotrowskiego, i te geometryzujące, i te estetyzująco-eleganckie, i te mocno ekspresyjne, mają wspólnotę, niosą niezaprzeczalną sygnaturę swojego twórcy, ale też przede wszystkim manifestują swoją głęboką malarskość, w przeciwieństwie do tak modnej ostatnio, powierzchownej ilustracyjności. Ja oczywiście wybieram te ekspresyjne. A Państwo?"
Agnieszka Gniotek

Wernisaż odbędzie się 3 września o godzinie 18:00.
Wystawa trwać będzie do 30 września 2011 roku.

środa, 24 sierpnia 2011

Międzynarodowy Plener Interdyscyplinarny "Europejski Dialog - Ponad Horyzont" - Nowe Warpno 2011























































Wakacje zbliżają się ku końcowi..pozostaną miłe wspomnienia.

Jak pisałam wcześniej w dniach 8 - 18 sierpnia 2011 wraz z Alexem Johansonem oraz Zbyszkiem Burym miałam przyjemność uczestniczyć w Międzynarodowym Plenerze Interdyscyplinarnym "Europejski Dialog - Ponad Horyzont" organizowanym przez Fundację Współpracy Polsko - Niemieckiej, Stowarzyszenie Art-Nest oraz Burmistrza Nowego Warpna - Władysława Kiragę. W plenerze uczestniczyło 30 artystów z Holandii, Niemiec, Argentyny i Polski.
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich uczestników!!!


Wiele się działo... :)

Zapraszam na fotoreportaż z pleneru.

Zobacz TUTAJ >>

piątek, 5 sierpnia 2011

Już za parę chwil, za chwil parę...




















Jutro o tej godzinie będę kierowała się w stronę Kwilcza,odwiedzić artystów na plenerze malarskim, a później... sama jadę na plener!!!:D

Odliczam godziny do spotkania w Nowym Warpnie!
Troszkę stresuje mnie sama podróż, ponieważ w okresie wakacyjnym nie jest łatwo podróżować pociągiem, ale ale... głowa do góry. Moja pierwsza samotna wyprawa pociągiem :D

Zabieram ze sobą "Jedz, módl się , kochaj" E. Gilbert. - Dziękuję Rudziku za użyczenie książki!!!

A tak było dwa lata temu, kiedy pierwszy raz miałam przyjemność poznać obecnych wówczas artystów z Polski, Niemiec i Holandii podczas Międzynarodowego Pleneru Interdyscyplinarnego "Europejski Dialog".

Zobacz fotoreportaż TUTAJ >>

wtorek, 19 lipca 2011

I Piotrkowskie Biennale Sztuki

7 lipca miałam okazję uczestniczyć w otwarciu I Piotrkowskiego Biennale Sztuki w Piotrkowie Trybunalskim.

Celem konkursu była konfrontacja artystów posługujących się różnymi środkami wyrazu, prezentacja prac plastycznych z dziedziny malarstwa oraz innych mediów współczesnych, poszukiwanie nowych indywidualności twórczych, a także prezentacja różnorodnych sposobów interpretacji jednego tematu. Tematem pierwszej edycji konkursu była “Przestrzeń".
W wystawie uczestniczyli równiez artyści z Andrychowa: Alex Johanson oraz Zbigniew Bury - współpracujący również z naszą galerią.
















































Na Biennale zgłoszono 120 prac autorów z Polski i zagranicy, posługujących się różnymi środkami wyrazu. Tematem przewodnim była "Przestrzeń". Jury przyznało nagrodę Grand Prix Tomaszowi Fularskiemu za cykl "Za betonową kurtyną". Nagrodzono także pięciu innych twórców. - Julię Kurek za wideo ,,Komunikat", Andrzeja Dudka- -Durera za wideo ,,Czasoprzestrzenie Seul - Antwerpia", Marka Gajewskiego za prace ,,Nowicjusz" i ,,Do środka" , Czesława Abratkiewicza za cykl "Lament duszy" oraz Bartłomieja Jarmolińskiego za pracę "Klaustrofobia".




Podwójne urodziny


Dziś są moje urodziny!!!!

Również moja galeria obchodzi swoje trzecie urodzinki...

Czego sobie życzymy.... to już nasza tajemnica :)

Podsumowanie?

W przeciągu trzech lat zorganizowaliśmy 24 wystawy w naszej galerii oraz kilka poza nią.

Nawiązaliśmy wiele przyjaźni z artystami z czego bardzo się cieszymy i również im życzymy sukcesów. Liczymy na dalszą tak owocną współpracę.

Sto lat!!! Sto lat!!!!

środa, 29 czerwca 2011

Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą

W dniach 24 – 26 czerwca 2011, w zabytkowej scenerii Kazimierza Dolnego, mieliśmy przyjemność usłyszeć i zobaczyć występy na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych. To najważniejsza scena folkloru w Polsce, corocznie gromadząca najwybitniejszych wokalistów, zespoły oraz muzyków wykonujących muzykę ludową. W tegorocznej edycji festiwalowych konkursów wzięło udział około ośmiuset wykonawców z 14 województw, w tym 21 kapel, 31 zespołów śpiewaczych, 13 instrumentalistów, 20 solistów-śpiewaków, 22 grupy wykonawców w konkursie mistrzów i uczniów „Duży-Mały”. Ponadto, po raz pierwszy miało miejsce 13 wykonań w nowo powstałej kategorii konkursu - folkloru rekonstruowanego. To najważniejszy festiwal tradycji w Polsce odbywający się nieprzerwanie od 1966 roku w przestrzeni architektonicznej Kazimierza Dolnego nad Wisłą.

Z pewnością za rok wybierzemy się znów!!! POLECAM!!







więcej fotek TUTAJ >>